Start - pozew, pozew o rozwód, pozew rozwodowy, pozew o alimenty, pozew alimentacyjny, pozew o zapłatę, sprzeciw, nakaz zapłaty

Start Publikacje

Decyzja administracyjna, a nie decyzja

W polskim systemie prawa administracyjnego koncepcja bezwzględnej nieważności decyzji administracyjnej nigdy nie została zinstytucjonalizowana i uznawana jest jedynie w orzecznictwie Sądu Najwyższego oraz sądów powszechnych rozpoznających sprawy cywilne.

 

W polskim porządku prawnym kwestię bezwzględnej nieważności decyzji administracyjnej jako pierwszy podjął Sąd Najwyższy. Początkowo w orzecznictwie SN za bezwzględnie nieważne uznawano decyzje administracyjne wydane bądź to przez władze całkowicie do tego nie powołane, bądź też wydane co prawda przez władzę właściwą, lecz za całkowitym pominięciem jakiejkolwiek procedury. Po pewnym czasie SN rozszerzył koncepcję nieważności o kryterium w postaci braku stosownej podstawy materialnoprawnej.[1]

 

W doktrynie prawa administracyjnego problematyka ważności i nieważności decyzji administracyjnej jest, ze względu na utrzymującą się różnicę poglądów, nieustannie przedmiotem zainteresowania. Odnośnie tej materii zarysowały się dwa krańcowe stanowiska. Według pierwszego z nich, niektóre wady powodują bezwzględną nieważność decyzji, co oznacza możliwość odmówienia przez adresata zastosowania się do niej bez żadnego ujemnego dla siebie skutku prawnego. Ewentualna decyzja unieważniająca ma w związku z tym charakter jedynie deklaratoryjny, ze skutkiem ex tunc. U podłoża drugiego stanowiska leżą natomiast względy utylitarne, w konsekwencji czego przyjmuje się domniemanie ważności decyzji administracyjnej. Innymi słowy, decyzja dotknięta którąś z wad wymienionych w art. 156 § 1 k.p.a. nie może być kwalifikowana jako akt pozorny, ale jest decyzją administracyjną i obowiązuje aż do jego uchylenia (stwierdzenia nieważności). Tym samym istnieje obowiązek podporządkowania się takiemu aktowi aż do chwili wydania decyzji stwierdzającej nieważność.[2]

 

Zdaniem J. Zimmermanna[3] ustawodawca wprowadzając instytucję stwierdzającą nieważność decyzji, nakazuje uważać za decyzję istniejącą (a więc i obowiązującą) nawet akt dotknięty wadą kwalifikowaną. Nie można więc mówić o automatyzmie, który mógłby oznaczać bezpośrednie oddziaływanie wad decyzji na jej obowiązywanie. Oddziaływanie jest jedynie pośrednie: zaistniała wadliwość obliguje lub pozwala na wyeliminowanie takiej decyzji z obrotu prawnego.

 

Stanowisko takie zajmuje też Sąd Najwyższy[4], który wyjaśnił, iż decyzja administracyjna dotknięta wadami z art. 156 § 1 k.p.a., stanowiącymi przesłanki stwierdzenia nieważności, nie jest aktem pozornym, lecz istniejącym i funkcjonującym w obrocie prawnym.

 

Z punktu widzenia skutków jakie powoduje dana wada decyzji administracyjnej, przyjmuje się ich podział, zwany tradycyjnie teorią gradacji wad. Rozróżnić można:

 

1)      wady nieistotne, których skutkiem jest możliwość sprostowania aktu bez żadnych konsekwencji dla jego obowiązywania;

 

2)      wady istotne, których skutkiem jest możliwość „wzruszenia” aktu, tj. uchylenia lub zmiany;

 

3)      wady istotne, których skutkiem jest obowiązek uchylenia aktu;

 

4)      wady istotne, których skutkiem jest nieważność aktu;

 

5)      wady istotne, które dyskwalifikują akt w tym sensie, że nie można mu przypisać cech aktu obowiązującego.

 

Zdaniem J. Zimmermanna wady ujęte w pkt 1-3 nie mają bezpośredniego wpływu na obowiązywanie aktu. Możliwość, a nawet obowiązek jego uchylenia, wynikająca z wad określonych w pkt 2 i 3, jest tylko hipotetyczna, a zatem zaistnienie którejś z nich nie powoduje bezpośrednio skutków w postaci nieważności. Znaczenie natomiast ma przebieg granicy między wadami wymienionymi w pkt 3 i 4, a także istota wad wskazanych w pkt 4 i 5. Granica ta jest w każdym systemie prawa wyznaczana przez ustawodawcę, który sam określa, jakie wady mają zostać zaliczone do tych, które powodują nieważność. W polskim systemie prawnym katalog tych wad została zamieszczony w art. 156 § 1 k.p.a. oraz w pewnej liczbie przepisów prawa materialnego, do których odsyła art. 156 § 1 pkt 7 k.p.a.[5]

 

            Decyzja wadliwa w stopniu określonym w art. 156 § 1 k.p.a. jest decyzją administracyjną przynajmniej w znaczeniu formalnym, a nie aktem pozornym, którego obowiązywanie z góry powinno być przekreślone. Dlatego też na gruncie art. 156 § 1 nie ma różnicy między decyzją nieważną i wzruszalną co do jej mocy obowiązywania. Obowiązują one bowiem w obrocie prawnym dopóty, dopóki nie zostaną wyeliminowane.[6]

 

Ustawa z 29 kwietnia 1985 r. o Trybunale Konstytucyjnym[7] w art. 31 stanowiła o stosowaniu przepisów k.p.a. o stwierdzeniu nieważności decyzji do tych decyzji administracyjnych ostatecznych, które były wydane na podstawie przepisu prawnego następnie zmienionego lub uchylonego po stwierdzeniu jego sprzeczności z ustawą lub Konstytucją przez Trybunał. Przepis wprowadzał dwa szczególne rozwiązania, albowiem miał zastosowanie tylko do decyzji ostatecznych, a po stwierdzeniu nieważności decyzji organ administracyjny w tym samym postępowaniu mógł rozstrzygnąć sprawę co do istoty, gdy istniały ku temu podstawy prawne i pozwalał na to stan faktyczny sprawy. W wyroku NSA z dnia 6 lipca 1987 r. wyrażono pogląd, że przepis art. 31 ustawy o TK statuuje przesłankę nieważności decyzji określoną w art. 156 § 1 pkt 7.[8]

 

Ustawa z dnia 1 sierpnia 1997 r. o Trybunale Konstytucyjnym[9] radykalnie zmieniła stan prawny, ponieważ przeniosła do k.p.a. uregulowanie dotyczące następstw orzeczeń Trybunału dla decyzji administracyjnych. W rozdziale 12 działu I dodano art. 145a, z mocy którego można żądać wznowienia postępowania administracyjnego, gdy wskutek orzeczenia Trybunału została obalona podstawa prawna decyzji administracyjnej. Taka regulacja prawna spowodowała ujednolicenie rozwiązań prawnych przyjętych w postępowaniu administracyjnym z obowiązującymi wcześniej w procedurach sądowych.[10]

 

Przegląd zapatrywań nauki prawa administracyjnego, rozwiązań prawnych oraz orzecznictwa Sądu Najwyższego dotyczących nieważności decyzji administracyjnych skłania do wniosku, że pojęcie bezwzględnej nieważności jest nieprzydatne. Kolejne akty prawne normujące postępowanie administracyjne nie wprowadziły tej konstrukcji prawnej, pozostawiając zawsze organowi administracyjnemu zadanie wiążącej oceny ważności decyzji administracyjnej. W nauce prawa administracyjnego wyraźnie utorował sobie drogę podgląd zgodny z treścią prawa pozytywnego, a więc nie strony czy inne podmioty, lecz organ władny jest stwierdzić wadliwość decyzji oraz jej prawną nieskuteczność.[11]

 

 


[1] Zob. J. Rodziewicz, Prejudycjalność w postępowaniu cywilnym, Gdańsk 2000, s. 71.

[2] T. Wiśniewski, O aktualności koncepcji bezwzględnej nieważności niektórych decyzji administracyjnych, „Przegląd Sądowy” 2002, nr 6, s. 20.

[3] J. Zimmermann, Polska jurysdykcja administracyjna, Warszawa 1996, s.153 – 154.

[4] Postanowienie SN z dnia 7 czerwca 2000 r., III CKN 949/00, OSNC 2000, nr 12, poz. 228.

[5] T. Wiśniewski, O aktualności koncepcji bezwzględnej nieważności niektórych decyzji administracyjnych, „Przegląd Sądowy” 2002, nr 6, s. 19.

[6] B. Adamiak, Wadliwość decyzji administracyjnej, Acta Universitatis Wratislaviensis nr 995, Prawo CLVI, Wrocław 1986, s. 40.

[7] Ustawa z 29 kwietnia 1985 r. o Trybunale Konstytucyjnym, Dz. U. 1991, nr 109, poz. 470 ze zm.

[8] Zob. M. Szubiakowski, Skutki orzeczeń Trybunału Konstytucyjnego dla decyzji administracyjnych, „Samorząd Terytorialny” 1997, nr 3, s. 26 – 27.

[9] Ustawa z dnia 1 sierpnia 1997 r. o Trybunale Konstytucyjnym, Dz. U. nr 102, poz. 643.

[10] B. Adamiak, J. Borkowski, Kodeks postępowania administracyjnego. Komentarz, op. cit., s. 672.

[11] J. Borkowski, Nieważność decyzji administracyjnej, „Studia Prawno – Ekonomiczne” 1986, t. XXXVII, s. 90.

Nieważność decyzji administracyjnej

Stwierdzenie nieważności decyzji administracyjnej jest weryfikacją decyzji ostatecznej w trybie nadzwyczajnym. Każda decyzja administracyjna, zanim się stanie decyzją ostateczną, może być zmieniona (uchylona) w trybie zwykłym. Zasada trwałości ostatecznych decyzji administracyjnych, wyrażona w art. 16 § 1 kpa, stanowi gwarancję pewności i stabilności obrotu prawnego. Uchylenie lub zmiana decyzji ostatecznych może nastąpić tylko w przypadkach przewidzianych i ściśle określonych przez przepisy prawa. Sytuacje, w których organ administracji publicznej stwierdza nieważność decyzji administracyjnej, zostały wyliczone w art. 156 k.p.a. Wady wyliczone w art. 156 § 1 k.p.a. mają charakter materialny i tkwią w samej decyzji jako akcie stanowiącym podstawę stosunku prawnego. Dotyczą one podmiotów tego stosunku, jego przedmiotu oraz podstawy prawnej.

 

Enumeratywne wyliczenie rodzajów rażącego naruszenia prawa zawiera art. 156 § 1 k.p.a., z tym zastrzeżeniem, że w pkt 2 art. 156 § 1 k.p.a. ustawodawca pozostawił to wyliczenie otwarte przez zaliczenie do rażącego naruszenia prawa innych rodzajów ciężkiego naruszenia, do których należy naruszenie przepisów prawa materialnego lub procesowego nie budzące wątpliwości interpretacyjnych.[1] Należy jednak zaznaczyć, że aby uznać decyzję za nieważną, musi nastąpić stwierdzenie nieważności takiej decyzji przez właściwy organ administracji.[2]

 

Prawu administracyjnemu nie jest znana konstrukcja bezwzględnej nieważności (nieważności z mocy prawa) decyzji dotkniętych nawet kwalifikowanymi wadami prawnymi. Zaistnienie wadliwości rodzi konieczność wzruszenia decyzji w trybie stwierdzenia jej nieważności. Zapadły w wyniku takiego postępowania akt wywołuje skutki prawne z mocą ex tunc. Dopóki jednak nie dojdzie do wyeliminowania wadliwej decyzji z obrotu prawnego, korzysta ona z ogólnego domniemania prawidłowości.[3] Zatem decyzja nieważna, o której mowa w art. 156 k.p.a. nie jest bezskuteczna z mocy samego prawa, lecz staje się dopiero taką na skutek stwierdzenia jej nieważności w specjalnym trybie.[4]

 

Z art. 156 § 1 k.p.a.[5] wynika obowiązek stwierdzenia nieważności decyzji dotkniętej wadami wymienionymi w tym przepisie. Odnosi się to zarówno do decyzji organu odwoławczego, jak i decyzji organu I instancji. Możliwość stwierdzenia nieważności jedynie decyzji organu odwoławczego przez organ wyższego stopnia nad organem odwoławczym oznaczałoby pozostawienie w obrocie, przynajmniej przez określony czas, decyzji I instancji mimo istnienia przyczyn nieważności. Byłaby to sytuacja trudna do zaakceptowana z punktu widzenia porządku prawnego. Dopuszczalność stwierdzenia nieważności tylko decyzji organu odwoławczego oznaczałoby poza tym, że dotknięta wadami nieważności decyzja organu I instancji mogłaby być wzruszona jedynie w trybie postępowania odwoławczego, tj. uchylona bez skutku ex tunc. W konsekwencji dwie decyzje dotknięte wadami nieważności zostałyby wzruszone z rożnymi skutkami.[6]

 

Wprowadzenie do kodeksu postępowania administracyjnego art. 16 i nadanie mu znaczenia zasady ogólnej postępowania upoważnia do przyjęcia stanowiska, że dopuszczalne jest unieważnienie tylko części decyzji. Trzeba jednak zaznaczyć, że unieważnienie decyzji w części będzie przypadkiem nie zawsze możliwym do zrealizowania w praktyce. Unieważnienie części decyzji może nastąpić wtedy, gdy tylko część unieważniana zawiera wady wyliczone w art. 156 § 1 k.p.a., a wadliwość rozstrzygnięcia nie wywiera wpływu na treść pozostałych rozstrzygnięć zawartych w decyzji. Ponadto, wolny od wad fragment decyzji, któremu nie odmawia się skuteczności, powinien stanowić rozstrzygnięcie, mogące funkcjonować w obrocie prawnym samodzielnie.[7]

 

Nieważność decyzji powoduje wszelkie naruszenie przepisów o właściwości, tzn. o właściwości rzeczowej, miejscowej i instancyjnej. Organ niewłaściwy nie jest prawnie legitymowany do rozstrzygania o prawach i obowiązkach stron. Przepisy o właściwości mają charakter przepisów bezwzględnie obowiązujących; organ musi z urzędu przestrzegać swojej właściwości.

 

Kolejną przesłanką stwierdzenia nieważności jest wydanie decyzji bez podstawy prawnej lub z rażącym naruszeniem prawa. Do decyzji wydanych bez podstawy prawnej NSA w swoim orzecznictwie zalicza decyzje:[8]

 

1)      wykraczające poza sferę stosunków administracyjnoprawnych;

 

2)      wydane na podstawie przepisów prawnych pozaustawowych;

 

3)      wydane w sprawach, w których stan prawny jest kształtowany z mocy samego prawa, co wyklucza możliwość działania administracji w formie decyzji;

 

4)      wydane w sprawach, w których z mocy przepisów prawa materialnego czynności powinny być dokonane w formie innej niż decyzja;

 

5)      wydane na podstawie przepisów prawa materialnego regulujących stany faktyczne oczywiście odmienne od stanów faktycznych sprawy rozstrzyganej taką decyzją, a więc wydane na podstawie przepisów, które nie mogą mieć zastosowania w danej sprawie.

 

Jedną z przesłanek uznania decyzji administracyjnej za nieważną jest wydanie jej z rażącym naruszeniem prawa. Sama interpretacja pojęcia „rażące naruszenia prawa” częstokroć jest bardzo problematyczna. Przyjmuje się, że rażące naruszenie prawa to oczywiste naruszenie jednoznacznego przepisu prawa, a przy tym takie, które koliduje z zasadą praworządnego działania organów administracji publicznej w demokratycznym państwie prawnym, urzeczywistniającym zasady sprawiedliwości społecznej.[9]

 

Rażące naruszenie prawa to naruszenie przepisu prawa nie budzącego wątpliwości co do jego bezpośredniego rozumienia.[10] Pojęcie rażącego naruszenia prawa jest użyte w k.p.a. w dwóch różnych znaczeniach: po pierwsze jako nazwa najcięższych z naruszeń prawa uniemożliwiających realizację założonych ustawowo wartości, po drugie jako niezbędne dopełnienie przesłanek stwierdzenia nieważności decyzji. Oznacza to możliwość wyeliminowania z obrotu prawnego decyzji ostatecznej ze skutkiem ex tunc, również w trybie działania podjętego z urzędu, oraz daje podstawę do ubiegania się przez stronę postępowania administracyjnego o ograniczone do damnum emergens odszkodowanie.[11]

 

Według J. Borkowskiego rażące naruszenie prawa nastąpi wtedy, gdy istnieje przepis prawny dający podstawę do wydania decyzji administracyjnej, a rozstrzygnięcie zawarte w decyzji, dotyczące praw lub obowiązków stron postępowania, zostało ukształtowane sprzecznie z przesłankami wprost określonymi w tym przepisie prawnym.[12]

 

Z kolei dla H. Poleszaka decyzja została wydana z rażącym naruszeniem prawa materialnego wówczas, gdy rozstrzygnięcie sprawy jest ewidentnie sprzeczne z wyraźnym i nie budzącym wątpliwości przepisem, co na podstawie jego brzmienia niejako od razu rzuca się w oczy.[13]

 

Z rażącym naruszeniem prawa nie można utożsamiać każdego naruszenia prawa. Naruszenie prawa ma cechę rażącego, gdy decyzja nim dotknięta wywołuje skutki prawne nie dające się pogodzić z wymaganiami praworządności, którą należy chronić nawet kosztem obalenia ostatecznej decyzji. Nie chodzi więc o spór o wykładnię prawa, lecz o działanie wbrew nakazowi lub zakazowi ustanowionemu w prawie. Innymi słowy, o rażącym naruszeniu prawa można mówić wyłącznie w sytuacji, gdy proste zestawienie treści decyzji z treścią przepisu prowadzi do wniosku, że pozostają one ze sobą w jawnej sprzeczności.[14]

 

Nieważna jest również decyzja, gdy dotyczy sprawy już poprzednio rozstrzygniętej inną decyzją ostateczną. Podstawowym elementem tej podstawy stwierdzenie nieważności decyzji jest tożsamość sprawy rozstrzygniętej decyzją ze sprawą będącą przedmiotem rozstrzygnięcia zawartego we wcześniejszej decyzji ostatecznej.

 

Ustanowiona zasada trwałości decyzji ostatecznej jest zagwarantowana sankcją nieważności decyzji, która dotyczy sprawy już poprzednio rozstrzygniętej inną decyzją ostateczną. Konstrukcja nieważności opiera się na tożsamości sprawy rozstrzygniętej decyzją, a sprawą będącą przedmiotem wcześniejszej decyzji ostatecznej. Na sprawę administracyjną składają się elementy podmiotowe i przedmiotowe. Element podmiotowy – to tożsamość podmiotu będącego podmiotem praw lub obowiązków, podstawa prawna tych praw, stan faktyczny będący podstawą faktyczną przyznania praw lub obowiązków. Natomiast na tożsamość sprawy administracyjnej nie składa się sposób rozstrzygnięcia tej sprawy, który pozwalałby na odejście od tożsamości sprawy w zależności od sposobu jej rozstrzygnięcia decyzją. Jeśli zatem zachodzi tożsamość pod względem podmiotowym i przedmiotowym sprawy administracyjnej rozstrzygniętej po raz pierwszy przez organ decyzją niemerytoryczną (umarzającą postępowanie), a następnie w wyniku ponownego wszczęcia postępowania w tej sprawie w trybie zwykłym i wydanie decyzji merytorycznej, następuje naruszenie zasady trwałości decyzji ostatecznej. Stanowi to podstawę do zastosowania sankcji nieważności decyzji.[15]

 

Stwierdzenie nieważności decyzji następuje również w przypadku, gdy decyzja została skierowana do osoby nie będącej stroną w sprawie. Sytuacja ta obejmuje przypadki wadliwości decyzji polegające na rozstrzygnięciu decyzją o sytuacji prawnej podmiotu, który w świetle norm prawa materialnego nie ma ani interesu prawnego, ani obowiązku w danej sprawie administracyjnej.[16]

 

            Decyzja jest wadliwa jeśli była niewykonalna w dniu jej wydania i jej niewykonalność ma charakter trwały. Stwierdzenie nieważności na tej podstawie jest uzależnione od spełnienia łącznie dwóch przesłanek:

 

a)      niewykonalność decyzji musi istnieć w momencie jej wydania; zmian stanu faktycznego powodująca niewykonalność decyzji, powstała już po wydaniu decyzji, nie powoduje nieważności decyzji;

 

b)      niewykonalność decyzji musi mieć charakter trwały; czasowa bowiem niewykonalność decyzji ma tylko znaczenie w związku z realizacją praw i obowiązków ustanowionych w decyzji i powinna powodować odroczenie terminu wykonania decyzji dobrowolnego lub przymusowego.

 

Wadliwa jest również decyzja, która w razie jej wykonania wywołałaby czyn zagrożony karą orzekaną w drodze postępowania sądowego, w postępowaniu w sprawach wykroczeń lub w postępowaniu karnym skarbowym. Jest to szczególny rodzaj niewykonalności decyzji, gdyż jej realizacja stanowiłaby przestępstwo lub wykroczenie w świetle obowiązujących przepisów.

 

Wreszcie decyzja jest wadliwa gdy zawiera wadę powodującą jej nieważność z mocy prawa. W pierwotnym brzmieniu art. 137 § 1 pkt 7 stanowił o uchyleniu z racji nieważności decyzji, która zawiera wadę powodującą nieważność decyzji na mocy wyraźnego przepisu prawa. Dopiero przy nowelizacji w 1980 r. zmieniono jego brzmienie. Zniknęło wtedy zastrzeżenie, że przepis odrębny musi wyraźnie wiązać skutek nieważności z określoną wadą decyzji.

 

Zgodnie z art. 156 § 1 pkt 7 stwierdzenie nieważności decyzji następuje na skutek wady, którą decyzja zawiera od chwili jej wydania, a więc tkwi ona w jej elementach. Nie będzie natomiast chodziło o wady związane z wykonaniem decyzji, czy też o skutki nią spowodowane.[17] Do stwierdzenia nieważności decyzji na mocy przepisów odrębnych należy stosować te same reguły, co do wad decyzji wprost wymienionych w art. 156 § 1, w braku odmiennych postanowień ustawy późniejszej.

 

Konstrukcja nieważności decyzji administracyjnej z mocy samego prawa może być zastosowana jedynie wtedy, gdy ustawodawca taki wyjątek od obowiązywania domniemania prawidłowości decyzji wyraźnie ustanowi w przepisie prawnym. Uregulowania prawne zawarte w k.p.a. są podporządkowane założeniu obowiązywania domniemania prawidłowości i nie wprowadzają w tym zakresie żadnych wyjątków. Wyeliminowanie nieważnej decyzji z obrotu prawnego może nastąpić tylko przez wydanie decyzji, która stwierdza nieważność innej decyzji. Dotyczy to również decyzji zawierającej wadę powodującą jej nieważność z mocy odrębnych przepisów prawa, do których odsyła art. 156 § 1 pkt 7. Skutek wady decyzji musi być ustanowiony wprost w przepisie odrębnym w postaci klauzuli nieważności.[18]

 

Wada nieważności decyzji administracyjnej z mocy przepisu szczególnego powoduje, iż katalog zawarty w art. 156 jest otwarty, odsyła bowiem do przypadków nieważności wynikających z przepisów szczególnych. Przepisy materiale muszą jednak w sposób wyraźny przewidywać w tej sytuacji sankcję nieważności. Stwierdzenie nieważności ostatecznej decyzji administracyjnej, stanowiącej wyjątek od zasady stabilności decyzji, wymaga bezspornego ustalenia, że uchylona decyzja jest dotknięta jedną z wad określonych w art. 156 k.p.a.[19] Przepis art. 156 § 1 pkt. 7 k.p.a. stanowi podstawę stwierdzenia nieważności decyzji tylko wtedy, gdy przepis prawa materialnego przewiduje, że określona wadliwość powoduje jej nieważność.[20]

 

Wyroki w tej mierze dotyczyły często prawa budowlanego. Przykładowo NSA w wyroku z dnia 24 maja 1985 r.[21] stwierdził, iż budowa nowych obiektów budowlanych na obszarze uzdrowiska wymaga uzgodnienia z naczelnym lekarzem uzdrowiska pod rygorem stwierdzenia nieważności decyzji zezwalającej na ich budowę.

 

Generalnie jednak przepisy odrębne rzadko podają taką przyczynę nieważności. Wskazać tu można:[22]

 

1)      art. 12 ust. 2 ustawy z 17 czerwca 1966 r. o uzdrowiskach i lecznictwie uzdrowiskowym[23] stanowiący o nieważności decyzji, dotyczących spraw zastrzeżonych w statucie uzdrowiska, wydanych bez zasięgnięcia opinii naczelnego lekarza uzdrowiska;

 

2)      art. 7 ust. 2 ustawy z 31 stycznia 1980 r. o ochronie i kształtowaniu środowiska[24], stanowiący o nieważności decyzji sprzecznych z wymaganiami ochrony środowiska, zwłaszcza z ustaleniami planów zagospodarowania przestrzennego dotyczących jego ochrony;

 

3)      art. 12 ustawy z 10 kwietnia 1986 r. – Prawo atomowe[25] stanowiący o nieważności decyzji naruszającej wymagania bezpieczeństwa jądrowego i ochrony radiologicznej;

 

4)      art. 46a ustawy o zagospodarowaniu przestrzennym[26], stanowiący o nieważności decyzji w sprawach warunków zabudowy i zagospodarowania terenu sprzecznych z miejscowym planem zagospodarowania przestrzennego lub wydanej przed obowiązkowym uchwaleniem tego planu.

 

Zasadnicze wątpliwości budzi teza wyroku NSA z dnia 4 lipca 1997 r.[27], w której kwalifikuje się jako wadę powodującą nieważność z mocy art. 156 § 1 pkt 7 brak w decyzji podpisu z podaniem imienia, nazwiska i stanowiska służbowego, albowiem takie rozumienie przepisu nie tylko nie odpowiada linii orzecznictwa sądowego, lecz ma też znamiona niedopuszczalnej wykładni rozszerzającej odnośnie do sankcji nieważności decyzji. Akt bez podpisu osoby działającej jako organ administracyjny jest co najwyżej projektem decyzji, nie będzie więc aktem stosowania prawa (tzw. decyzja nieistniejąca). Strona powinna wobec tego podejmować działania zmierzające do zwalczania bezczynności organu w takim przypadku.[28]

 

Na zakończenie wyraźnie należy podkreślić, iż przepisy k.p.a. nie wprowadzają nieważności decyzji z mocy samego prawa, lecz jedynie wymieniają przyczyny pozwalające na wszczęcie postępowania administracyjnego (na wniosek lub z urzędu) o stwierdzeniu nieważności. Przedmiotem takiego postępowania jest ustalenie wad decyzji, które są przesłankami pozytywnymi oraz faktu, czy nie zachodzą prawne przeszkody stwierdzenia nieważności, będące przesłankami negatywnymi.[29]

 

 


[1] B. Adamiak, Glosa do wyroku NSA z dnia 17 listopada 1994 r., V SA 1260/94,.OSP 1996, nr 9, poz. 162.

[2] J. Służewski, Postępowanie administracyjne, Warszawa 1982, s. 143.

[3] Wyrok NSA z dnia 18 listopada 1998 r., III SA 1103/97, LEX nr 35126

[4] M. Szewczyk, Glosa do uchwały SN z dnia 2 kwietnia 1993 r., III CZP 34/93, „Samorząd Terytorialny” 1994, nr 11, s. 60.

[5] Art. 156. § 1. Organ administracji publicznej stwierdza nieważność decyzji, która: 1) wydana została z naruszeniem przepisów o właściwości, 2) wydana została bez podstawy prawnej lub z rażącym naruszeniem prawa, 3) dotyczy sprawy już poprzednio rozstrzygniętej inną decyzją ostateczną, 4) została skierowana do osoby nie będącej stroną w sprawie, 5) była niewykonalna w dniu jej wydania i jej niewykonalność ma charakter trwały, 6) w razie jej wykonania wywołałaby czyn zagrożony karą, 7) zawiera wadę powodującą jej nieważność z mocy prawa.

[6] Uchwała NSA z dnia 23 października 2000 r., OPK 12/00, „Casus” 2001, nr 20, s. 3.

[7] M. Armata, Glosa do wyroku NSA z dnia 21 stycznia 1988 r., IV SA 859/87, NP 1990, nr 4-6, s. 253.

[8] Zob. H. Poleszak, Stwierdzenie nieważności decyzji administracyjnej w postępowaniu przed NSA, NP 1984, nr 1, s. 22 – 25.

[9] R. Kubacki, rażące naruszenie prawa – problemy interpretacyjne, „Monitor Podatkowy” 1997, nr 11, s. 334.

[10] J. Jendrośka, B. Adamiak, Zagadnienie rażącego naruszenia prawa w postępowaniu administracyjnym, „Państwo i Prawo“ 1986, nr 1

[11] Z. Cieślak, Decyzja administracyjna a rażące naruszenie prawa, „Glosa” 1995, nr 2, s. 4.

[12] J. Borkowski, Glosa do wyroku NSA z dnia 19 listopada 1992 r., SA/Kr 914/92, „Przegląd Sądowy” 1994, nr 7-8, s. 159.

[13] H. Poleszak, Stwierdzenie nieważności decyzji administracyjnej w postępowaniu przed NSA, NP 1984, nr 1, s. 21.

[14] Wyrok NSA z dnia 11 maja 1994 r., III SA 1705/93, „Wspólnota” 1994, nr 42, s. 16.

[15] B. Adamiak, Glosa do wyroku NSA, ONSA 2000, poz. 51.

[16] B. Adamiak, J. Borkowski, Polskie postępowanie..., op. cit., s. 300.

[17] J. Borkowski, Zmiana i uchylenie decyzji ostatecznych, Warszawa 1967, s. 140.

[18] Wyrok NSA z dnia 7 lipca 1983 r., II SA 581/83, „Problemy Praworządności” 1984, nr 10; Wyrok NSA z dnia 21 stycznia 1988 r., IV SA 941/87, ONSA 1988, nr 1, poz. 30.

[19] Zob. Wyrok NSA z dnia 14 czerwca 1982 r.

[20] Zob. Wyrok NSA z dnia 21 stycznia 1988 r., IV SA 941/87, ONSA 1988, nr 1, poz. 30.

[21] Wyrok NSA z dnia 24 maja 1985 r., II SA 276 – 284, 295 – 296/85, OSPiKA 1989, nr 4, poz. 77.

[22] B. Adamiak, J. Borkowski, Kodeks postępowania..., op. cit., s. 671.

[23] Dz. U. nr 23, poz. 150.

[24] Dz. U. nr 49, poz. 196

[25] Dz. U. nr 12, poz. 70

[26] Dz. U. 1999, nr 15, poz. 139 ze zm.

[27] Wyrok NSA z dnia 7 lipca 1997 r., I SA/Kr 88/97, „Wspólnota” 1998, nr 1, s. 26.

[28] B. Adamiak, J. Borkowski, Kodeks postępowania administracyjnego. Komentarz, op. cit., s. 672.

[29] Zob. J. Borkowski, Nieważność decyzji administracyjnej, Zachodnie Centrum Organizacji, Łódź – Zielona Góra 1997, s. 56.

Prawomocność decyzji w ustawach szczególnych jako wyższy poziom trwałości

Istota trwałości decyzji polega na stabilności stosunków prawnych powstałych na mocy decyzji administracyjnej. Kształt prawny decyzji administracyjnej zawarty jest w obowiązującym prawie. Problem trwałości decyzji kształtuje się inaczej w takich systemach administracyjnoprawnych, w których nie przyjęto powszechnej sądowej kontroli administracji publicznej, a inaczej w systemach z powszechnym sądownictwem administracyjnym. W Polsce do 1980 r. decyzje ostateczne były jednocześnie prawomocne. Zmiana nastąpiła z chwilą powołania NSA, obecnie WSA. Uwzględnienie tej zmiany nastąpiło w noweli z 1980 r., gdzie art. 269 stanowi, że decyzje określone w innych przepisach prawnych jako prawomocne uważa się za ostateczne, chyba że dotyczą one takiej decyzji, która została utrzymana w mocy w postępowaniu sądowym bądź też nie została zaskarżona w tym postępowaniu z powodu upływu terminu do wniesienia skargi.[1]

 

W obecnym stanie prawnym możemy więc wyodrębnić decyzje ostateczne i decyzje prawomocne. Decyzje ostateczne to decyzje wydane w II instancji (decyzje odwoławcze), albo takie decyzje od których nie służy zwyczajny środek prawny na podstawie wyraźnego przepisu prawa powszechnego. Prawomocne zaś są te decyzje, od których nie przysługuje skarga do sądu, jak też decyzje, co do których sąd ograniczył się tylko do stwierdzenia ich niezgodności z prawem na skutek przedawnienia bądź też gdy sąd oddalił lub wydał wyrok merytoryczny w sprawie.[2]

 

W doktrynie przyjmuje się, że decyzji przysługują dwie podstawowe cechy: cecha domniemania prawidłowości oraz cecha prawomocności.[3] Przyznanie decyzjom administracyjnym cechy prawomocności ma określone następstwa prawne co do dopuszczalnych dróg pozbawienia mocy prawnej decyzji prawomocnej.[4] Nauka o postępowaniu administracyjnym wzorem postępowania sądowego rozróżnia prawomocność materialną i prawomocność formalną aktu administracyjnego. Prawomocność formalna polega na tym, że nie można aktu administracyjnego wzruszyć ze skutkiem prawnym za pomocą zwyczajnych środków prawnych (ius inter parets facit). Prawomocność materialna natomiast to niewzruszalność aktu administracyjnego, który wiąże zarówno stronę, jak i organy państwowe (ius inter omnes facit).[5]

 

Zdaniem F. Longchampsa w materii prawomocności należy rozróżnić dwie sprawy – terminologiczną i koncepcyjną. Sama koncepcja prawomocności w sensie procesowym jest możliwa. Prawomocną należałoby określić decyzję ostateczną, z której któraś ze stron nabyła prawo. Byłoby to więc pojęcie procesowe, o określonym zasięgu i sensie; i tak pojętej prawomocności nie przeczy możność uchylenia czy zmiany decyzji w określonych przypadkach. Jednakże z punktu widzenia terminologicznego nie ma potrzeby stosowania takiego terminu proceduralnego jak prawomocność, znacznie bowiem dogodniejszy jest naukowy termin „trwałość”.[6]

 

Przepisy k.p.a. nie dokonują podziału decyzji na decyzje ostateczne i prawomocne. Jedynie w art. 269 k.p.a. uregulowana została relacja pomiędzy decyzjami ostatecznymi a decyzjami określonymi w przepisach prawnych jako prawomocne. Artykuł 269 k.p.a. stanowi, iż decyzje określone w innych przepisach prawnych jako prawomocne uważa się za ostateczne, chyba że z przepisów tych wynika, iż dotyczą one takiej decyzji, która została utrzymana w mocy w postępowaniu sądowym bądź też nie została zaskarżona w tym postępowaniu z powodu upływu terminu do wniesienia skargi.

 

Artykuł 269 k.p.a. zawiera dwie normy prawne. Pierwsza norma prawna – decyzja określone w innych przepisach prawnych jako prawomocne uważa się za ostateczne – zrównuje moc obowiązującą decyzji ostatecznych i prawomocnych, następstwem tego jest dopuszczalność stosowania do obalenia mocy prawnej decyzji określonych w przepisach prawnych jako prawomocnych przepisów k.p.a. regulujących tryb podważenia mocy obowiązującej decyzji ostatecznych (art. 145 § 1, art. 156 § 1, art. 154, art. 155, art. 161). Druga norma prawna – chyba że z przepisów tych wynika, iż dotyczą one takiej decyzji, która została utrzymana w mocy w postępowaniu sądowym bądź też nie została zaskarżona w tym postępowaniu z powodu upływu terminu do wniesienia skargi – różnicuje moc obowiązującą decyzji ostatecznych i prawomocnych, następstwem tego jest niedopuszczalność stosowania do obalenia mocy prawnej określonych w przepisach prawnych jako prawomocne przepisów k.p.a. regulujących tryby podważenia mocy obowiązującej decyzji ostatecznych. Ta druga norma prawna dotyczy przypadków, gdy na podstawie przepisów prawnych decyzje poddane są kontroli sądu powszechnego w wyniku przyjęcia możliwości prawnej ich zaskarżenia.[7]

 

            Prawo do odwołania jest jednym z podstawowych praw zagwarantowanych w Konstytucji. Według art. 78 każda ze stron ma prawo do zaskarżenia orzeczeń i decyzji i wydanych w pierwszej instancji. Zakres dopuszczalności odwołania od decyzji wyznacza zasada ogólna dwuinstancyjności. Realizacja tej zasady ogólnej, ustalonej w art. 15 k.p.a., następuje według przepisów art. 127-140 k.p.a., poświęconych wnoszeniu odwołań od decyzji wydanych w I instancji i wydawaniu decyzji przez organ odwoławczy. Od zasady tej przepisy k.p.a. oraz przepisy szczególne wprowadzają jednak wyjątki.

 

Wyłom w zasadzie dwuinstancyjności czyni art. 127 § 3, zgodnie z którym odwołanie nie służy od decyzji wydanej z I instancji przez ministra. Również od decyzji wydanej z pierwszej instancji przez samorządowe kolegium odwoławcze w sprawach należących do zadań własnych jednostek samorządu terytorialnego odwołanie nie służy (art. 127 § 4).

 

Strona niezadowolona z decyzji może jednak zwrócić się do tego organu z wnioskiem o ponowne rozpatrzenie sprawy; do wniosku tego stosuje się odpowiednio przepisy dotyczące odwołań od decyzji. Strona więc ma możliwość wyboru środka prawnego: zaskarżyć decyzję naczelnego organu administracji do sądu albo zwrócić się do tego organu z wnioskiem o ponowne rozpatrzenie sprawy, co następuje z odpowiednim zastosowaniem przepisów dotyczących odwołań.[8]

 

Wniosek o ponowne rozpatrzenie sprawy stanowi nadzwyczajny środek prawny (środek zaskarżenia) ostatecznej decyzji i nie spełnia podstawowego warunku środka odwoławczego, a mianowicie nie uruchamia toku instancji administracyjnych, rozumianego jako przejście kompetencji do rozpoznania i rozstrzygnięcia sprawy administracyjnej z jednej instancji do drugiej.[9]

 

Wniosek o ponowne rozpatrzenie sprawy i zwrócenie się do właściwego organu z wezwaniem do usunięcia naruszenia prawa w tej samej sytuacji prawnej, gdy ustawa nie przewiduje środków odwoławczych od ostatecznej decyzji (choć inaczej nazywa oba środki prawne, które prowadzą do tego samego celu) są dwiema formami lub postaciami remonstracji. Wystąpienie z wnioskiem o ponowne rozpatrzenie sprawy lub wezwaniem do usunięcia naruszenia prawa powoduje konieczność ponownego rozpoznania sprawy i wydania nowej decyzji, od której może być wniesiona skarga do NSA, a nie na poprzednią decyzję, która wskutek wydania nowej decyzji z zastosowaniem art. 138 § 1 k.p.a. straciła cechę decyzji ostatecznej, nie podlegającej zaskarżeniu do sądu administracyjnego.[10]

 

Wniesienie wniosku o ponowne rozpatrzenie sprawy uruchamia nadzwyczajny tryb weryfikacji decyzji ostatecznej wydanej przez naczelny (centralny) organ administracji państwowej. Wniosek o ponowne rozpatrzenie sprawy jest środkiem zaskarżenia o swoistej konstrukcji prawnej. Jest to środek zaskarżenia nadzwyczajny, służy bowiem od decyzji ostatecznej, którymi są decyzje naczelnych (centralnych) organów administracji państwowej. To, że od decyzji tych służy wniosek o ponowne rozpatrzenie sprawy, do którego stosuje się odpowiednio przepisy o odwołaniu, nie może stanowić podstawy do nadania tym decyzjom charakteru decyzji nieostatecznych.[11]

 

W razie wyboru zaskarżenia decyzji przedmiotem skargi jest ostateczna decyzja naczelnego organu administracji wydana w jednoinstancyjnym postępowaniu administracyjnym. Natomiast w razie skorzystania z drugiego środka decyzja naczelnego organu administracji traci charakter ostatecznego rozstrzygnięcia wskutek zakwestionowania jej odwołaniem w postępowaniu administracyjnym, które ma swoistą nazwę wniosku o ponowne rozpatrzenie sprawy. Ta czynność procesowa z mocy jednoznacznego odesłania do przepisów dotyczących odwołań stwarza obowiązek ponownego rozpoznania sprawy przez naczelny organ administracji i wydania nowej decyzji. Dopiero ta nowa decyzja może być zaskarżona do sądu, a skarga spełnia wówczas przewidziany w art. 198 k.p.a. warunek wyczerpania toku instancji. Takie rozwiązanie eliminuje niebezpieczeństwo dokonania różnych ocen wskutek równolegle toczącego się postępowania administracyjnego i sądowego.

 

Przepis art. 269 k.p.a. cechę prawomocności przypisuje jedynie decyzjom, które albo poddane były kontroli sądu powszechnego, albo nie zostały jej poddane z powodu niewykorzystania tego środka ich zaskarżenia. Przykładem mogą być decyzje wydawane w sprawach ubezpieczeń społecznych, w których występuje pojęcie praworządności decyzji administracyjnych, a to ze względu na odwołanie do sądu ubezpieczeń społecznych służące od 1985 r. pojęcie decyzji prawomocnej zostało wprowadzone do przepisów ustawy z 30 czerwca 2000 r. – Prawo własności przemysłowej[12] w art. 246 ust. 1 dotyczącym sprzeciwu oraz w art. 254 odnoszącym się do zaskarżania do NSA decyzji kończących sprawę, które rażąco naruszają prawo, a w art. 258 co do orzeczeń wydawanych w trybie spornym. Ze względu na to, że orzecznictwo administracyjne w sprawach własności przemysłowej podlega w nowym stanie prawnym kontroli NSA pojęcie prawomocności oznacza, że dane orzeczenie nie może być w zwykłym trybie zaskarżane do sądu administracyjnego.[13]

 

Przepisy prawa mogą wyłączyć dopuszczalność stwierdzenia nieważności określonego rodzaju decyzji. Ordynacja podatkowa stanowi np. w art. 247, że organ podatkowy stwierdza nieważność decyzji ostatecznej. K.p.a. nie wprowadza takiego ograniczenia, ale z zasady dwuinstancyjności wynika, że pierwszeństwo ma prawo odwołania, a zatem ten tryb jest wyłączony wobec decyzji nieostatecznych. Przepis szczególny może wyłączać dopuszczalność takiego postępowania. Takie rozwiązanie przyjęła ustawa z 15 grudnia 2000 r. o ochronie konkurencji i konsumentów[14], stanowiąc w art. 79, iż od decyzji Prezesa Urzędu stronie nie przysługują środki prawne wzruszenia decyzji przewidziane w Kodeksie postępowania administracyjnego, dotyczące wznowienia postępowania, uchylenia, zmiany lub stwierdzenia nieważności decyzji.

 

Również w sprawach o odszkodowanie od organu państwowego na podstawie art. 160 § 1 k.p.a. przepis § 4 tego artykułu przewidziany został jednoinstancyjny tryb postępowania administracyjnego, polegający na wydaniu na żądanie strony decyzji odszkodowawczej – pozytywnej lub negatywnej – przez organ administracji państwowej, który stwierdził nieważność decyzji z powodu naruszenia art. 156 § 1 k.p.a. albo stwierdził w myśl art. 158 § 2 k.p.a., że decyzja została wydana z naruszeniem art. 156 § 1 k.p.a. Wraz z wydaniem decyzji odszkodowawczej – pozytywnej lub negatywnej kończy się postępowanie w trybie administracyjnym. Od decyzji naczelnego organu administracji państwowej odmawiającej przyznania odszkodowania przewidzianego w art. 160 § 1 k.p.a. nie przysługuje stronie niezadowolonej z decyzji prawo zwrócenia się do tego organu o ponowne rozpatrzenie sprawy w trybie art. 127 § 3 k.p.a., lecz tylko powództwo do sądu powszechnego (art. 160 § 4 i 5 k.p.a.). O niedopuszczalności takiego wniosku orzeka organ naczelnej administracji państwowej na podstawie art. 134 k.p.a.[15]

 

Od decyzji odmawiającej stronie odszkodowania, jak również od decyzji przyznającej odszkodowanie zbyt niskie nie przysługuje skarga do Naczelnego Sądu Administracyjnego, lecz tylko powództwo do sądu powszechnego wniesione w terminie 30 dni od doręczenia jej decyzji w sprawie (art. 160 § 5 k.p.a.), o czym strona zostaje pouczona w decyzji.[16]

 

Wyłączenie decyzji odszkodowawczej spod weryfikacji w administracyjnym postępowaniu odwoławczym[17] oznacza, iż niedopuszczalne jest również zwrócenie się przez stronę do naczelnego organu administracji państwowej, który odmówił przyznania odszkodowania, z wnioskiem o ponowne rozpoznanie sprawy (art. 127 § 3 k.p.a.). Wniosek o ponowne rozpoznanie sprawy, o którym mowa w art. 127 § 3 k.p.a., jest zwykłym środkiem prawnym weryfikacji (zaskarżenia) decyzji, podlegającym rozpoznaniu przez organ administracji; do wniosku stosuje się odpowiednio przepisy dotyczące odwołań od decyzji (art. 127 § 3 in fine k.p.a.).

 

Decyzja Wojewody – jako organu administracji państwowej drugiej instancji – zmieniająca decyzję organu administracji pierwszej instancji, wydana w trybie nadzoru (art. 155 k.p.a.) jest ostateczna w rozumieniu art. 16 k.p.a. i wyczerpuje tok instancji. Według bowiem art. 198 k.p.a. wyczerpanie toku instancji nie jest uzależnione od zaskarżenia decyzji przez stronę, ma ono miejsce również wtedy, gdy organ administracji drugiej instancji wydaje decyzję w trybie nadzoru. Od decyzji tej służą więc środki kontroli pozainstancyjnej wraz z kontrolą sądową włącznie.[18]

 

Pod rządami kodeksu obowiązuje zasada trwałości decyzji ostatecznych, co oznacza wywieranie przez nie skutków prawnych aż do czasu wzruszenia ich we właściwym trybie określonym przez prawo (art. 16 § 1 k.p.a.). Po spełnieniu natomiast jednego z warunków prawomocności decyzji wymienionych w art. 269 k.p.a. rozstrzygnięcia nadzorcze - nawet wadliwe - wywołuje skutki prawne w postaci pozbawienia mocy obowiązującej uchwały w zakresie objętym orzeczeniem o nieważności. Organ gminy nie jest uprawniony do arbitralnego przesądzania o tym, czy rozstrzygnięcie nadzorcze wywołało takie skutki, czy też nie.[19]

 

Szczególnym przepisem jest także art. 33 ust. 3 ustawy z dnia 17 maja 1989 r. – Prawo geodezyjne i kartograficzne[20], który nie przewiduje dalszego postępowania administracyjnego w sprawie rozgraniczeniowej, w której wydano decyzję o rozgraniczeniu nieruchomości.

 

Strona niezadowolona z ustalenia przebiegu granicy może żądać, w terminie 14 dni od dnia doręczenia jej decyzji w tej sprawie, przekazania sprawy sądowi. Niezależnie od tego sąd powszechny jest właściwy we wszystkich sporach o własność, a więc i o granice będącej przedmiotem własności nieruchomości.[21]

 

Powyższy przepis ustanawia odstępstwo od wyrażonej w art. 127 § 1 Kodeksu postępowania administracyjnego zasady, że od decyzji wydanej w pierwszej instancji służy stronie odwołanie tylko do jednej instancji. W sytuacji zatem, gdy strona postępowania rozgraniczeniowego jest niezadowolona z decyzji o rozgraniczeniu nieruchomości, wówczas nie służy jej odwołanie od tej decyzji na zasadach i w trybie przewidzianym w k.p.a., lecz żądanie przekazania sprawy sądowi powszechnemu. W konsekwencji należy stwierdzić, że decyzja o rozgraniczeniu nieruchomości wydana na podstawie art. 33 ust. 1 i 2 Prawa geodezyjnego i kartograficznego jest decyzją ostateczną w rozumieniu art. 16 § 1 k.p.a.

 

Szczególne rozwiązanie przyjęte w art. 33 ust. 3 prawa geodezyjnego i kartograficznego powoduje, że decyzja o rozgraniczeniu jest podejmowana w jednoinstancyjnym postępowaniu administracyjnym, a zatem jest ostateczna. Artykuł 33 ust. 3 wyłącza zatem zastosowanie art. 127 k.p.a. Strona niezadowolona z ustalenia przebiegu granicy może żądać jedynie przekazania sprawy sądowi powszechnemu. Rozwiązanie to wypływa z niedopuszczalności przyznania w takim samym zakresie kompetencji do orzekania równocześnie różnym organom, a mianowicie właściwości do orzekania sądowi powszechnemu i organowi odwoławczemu w toku instancyjnym postępowania administracyjnego.[22]

 

Wymaga rozważenia, czy strona postępowania rozgraniczeniowego może żądać stwierdzenia nieważności decyzji o rozgraniczeniu lub wznowienia postępowania w sprawie zakończoną taką decyzją na zasadach i w trybie przewidzianych w Kodeksie postępowania administracyjnego. Za dopuszczalnością wniesienia przez stronę wymienionych wyżej nadzwyczajnych środków prawnych od decyzji o rozgraniczeniu nieruchomości przemawia to, że decyzja wydana na podstawie art. 33 ust. 1 i 2 Prawa geodezyjnego i kartograficznego jest decyzją ostateczną, a zatem zgodnie z art. 16 § 1 uchylenie lub zmiana takiej decyzji, stwierdzenie jej nieważności oraz wznowienie postępowania może nastąpić tylko w przypadkach przewidzianych w k.p.a. Nie sprzeciwia się temu przewidziana w art. 33 ust. 3 Prawa geodezyjnego i kartograficznego możliwość żądania przekazania sprawy sądowi, bowiem z żądaniem takim może zwrócić się strona „niezadowolona z ustalenia przebiegu granicy”, a zatem strona kwestionująca treść merytorycznego rozstrzygnięcia zawartego w decyzji o rozgraniczeniu nieruchomości. Należy zatem przyjąć, że sprawa o rozgraniczenie nieruchomości rozstrzygnięta ostateczną decyzją o rozgraniczeniu może być ponownie rozpoznana przez sąd powszechny, jeżeli z żądaniem przekazania tej sprawy sądowi zwróci się strona „niezadowolona z ustalenia przebiegu granicy”. W przypadkach zaś, gdy strona administracyjnego postępowania rozgraniczeniowego kwestionuje legalność decyzji administracyjnej z powołaniem się na okoliczności wymienione w art. 145 § 1 lub 156 § 1 k.p.a., wówczas do rozpatrzenia żądania wznowienia postępowania lub żądania stwierdzenia nieważności decyzji właściwe są organy administracji publicznej.[23]

 

Istotne jest również, czy strona niezadowolona z ustalenia przebiegu granic może żądać przekazania sprawy sądowi w części czy też w całości. Z wykładni systemowej przepisów art. 33 ust. 1 i 4 wynika, że przedmiotem administracyjnego postępowania rozgraniczeniowego jest sprawa rozgraniczenia nieruchomości, która powinna być rozstrzygnięta w drodze decyzji administracyjnej o rozgraniczeniu nieruchomości. Rozgraniczenie nieruchomości to nic innego jak ustalenie przebiegu granicy między nieruchomościami, a zatem rozstrzygnięcie zawarte w decyzji o rozgraniczeniu nieruchomości powinno ustalać przebieg granicy między nieruchomościami, co z kolei prowadzi do wniosku, że użyte w przepisie art. 33 ust. 3 Prawa geodezyjnego sformułowanie „strona niezadowolona z przebiegu granicy” oznacza w istocie „stronę niezadowoloną z decyzji” w rozumieniu art. 128 k.p.a. W konkluzji należy stwierdzić, że żądanie przekazania sprawy sądowi obejmuje „sprawę rozgraniczenia nieruchomości”, która była przedmiotem rozstrzygnięcia organu administracji publicznej w drodze decyzji administracyjnej, a treścią tego rozstrzygnięcia jest ustalenie przebiegu granic między nieruchomościami. Strona może być jednak niezadowolona z ustalenia przebiegu pewnego odcinka granicy między nieruchomościami i w tym zakresie żądać przekazania sprawy na drogę postępowania sądowego. Należy w związku z tym wykluczyć dopuszczalność wniesienia odwołania od decyzji o rozgraniczeniu nieruchomości w części nie objętej żądaniem przekazania sprawy sądowi z tego względu, że decyzja o rozgraniczeniu traci moc wiążącą w części objętej żądaniem przekazania sprawy sądowi, natomiast w części nie objętej staje się ostateczna.[24] Konsekwentnie należy ponadto stwierdzić, że strona może żądać stwierdzenia nieważności decyzji o rozgraniczeniu nieruchomości w części nie objętej żądaniem przekazania sprawy sądowi albo żądać wznowienia postępowania w tej części.[25]

 

Przyjęta w art. 33 ust. 3 prawa geodezyjnego i kartograficznego dopuszczalność żądania przez stronę niezadowoloną z ustalenia przebiegu granicy przekazania sprawy sądowi nie daje podstawy do wyłączenia w całości dopuszczalności zastosowania trybu nadzwyczajnego. Jeżeli strona złożyła żądanie przekazania sprawy sądowi powszechnemu w takim zakresie postępowanie nadzwyczajne jest niedopuszczalne. Rozstrzygnięcie sądu powszechnego powoduje utratę mocy obowiązującej decyzji, następstwem tego będzie brak przedmiotu postępowania nadzwyczajnego, którym jest weryfikacja obowiązującej w obrocie prawnym decyzji. W razie gdy strona nie złożyła żądania przekazania sprawy sądowi powszechnemu w obrocie prawnym, pozostaje obowiązująca decyzja ostateczna. Do decyzji tej ma w pełni zastosowanie art. 16 § 1 k.p.a., a zatem w konsekwencji dopuszczalność wszczęcia czy to na żądanie strony, czy też z urzędu postępowania w sprawie wznowienia postępowania w razie wystąpienia wad wyliczonych w art. 145 § 1 k.p.a., czy postępowania w sprawie stwierdzenia nieważności, gdy decyzja o rozgraniczeniu nieruchomości dotknięta jest jedną z wyliczonych wad w art. 156 § 1 k.p.a.[26]

 

Sprawa o rozgraniczenie nieruchomości rozstrzygnięta ostateczną decyzją może być rozpoznana przez sąd powszechny, jeżeli z żądaniem jej przekazania zwróci się strona niezadowolona z ustalenia przebiegu granicy. W przypadku, gdy strona administracyjnego postępowania rozgraniczeniowego kwestionuje decyzję z powołaniem się na okoliczności wymienione w art. 145 § 1 lub 156 § 1 KPA, do rozpatrzenia wniosku o wznowienie postępowania lub stwierdzenie nieważności decyzji właściwe są organy administracji publicznej.

 

Weryfikacji w nadzwyczajnych trybach postępowania administracyjnego podlegają decyzje ostateczne. Przesłanką dopuszczalności wszczęcia postępowania nadzwyczajnego jest zatem ostateczność decyzji podjętej w postępowaniu zwykłym. Stanowi o tym art. 145 § 1 k.p.a. Natomiast art. 156 § 1 k.p.a. nie wprowadza takiego ograniczenia, które jednak w drodze wykładni jest przyjmowane w celu wyłączenia konkurencyjności pomiędzy weryfikacją w trybach tj. w toku instancji z trybem nadzwyczajnym. Przyjęte rozwiązania prawne w k.p.a. nie przewidują dopuszczalności ograniczenia stosowania trybów nadzwyczajnych w oparciu o inne kryteria, np. rodzaju sprawy rozstrzygniętej decyzją ostateczną. Wyłączenie dopuszczalności zastosowania tych trybów nadzwyczajnych musi zatem wynikać z ustanowionego w przepisie szczególnym expressis verbis takiego ograniczenia.

 

Takie ograniczenie wprowadza art. 23 ustawy z 24 lutego 1990 r. o przeciwdziałaniu praktykom monopolistycznym. Art. 23 podkreśla wyłączność postępowania sądowego, wskazując expressis verbis, iż niemożliwe jest w ogóle korzystanie ze środków prawnych wzruszenia decyzji i decyzji prawomocnych, właściwych dla postępowania administracyjnego. Za takim stanowiskiem przemawia również treść art. 10 ust. 2 ustawy.[27]

 

 


[1] J. Jendrośka, Polskie postępowania administracyjne i sądowoadministracyjne, op. cit., s. 114.

[2] Ibidem, s. 114.

[3] B. Adamiak, Wadliwość decyzji administracyjnej, Wrocław 1986, s. 24 – 25.

[4] Zob. B. Adamiak, J. Borkowski, Ostateczność i prawomocność decyzji administracyjnej, „Państwo i Prawo” 1989, s. 47 – 48.

[5] J. Jendrośka, Polskie postępowania administracyjne i sądowoadministracyjne, Kolonia Limited, Wrocław 2003, s. 112.

[6] F. Longchamps, Zagadnienie trwałości..., s. 911.

[7] B. Adamiak, J. Borkowski, Kodeks postępowania..., op. cit., s. 981.

[8] Postanowienie NSA z dnia 12 stycznia 1994 r., II SA 2616/93, ONSA 1995, nr 1, poz. 34.

[9] J. Młyńska, Glosa do uchwały NSA z dnia 9 grudnia 1996 r., OPS 4/96, „Glosa” 1999, nr 9, poz. 21.

[10] A. Józefowicz, Charakter prawny wniosku o ponowne rozpatrzenie sprawy administracyjnej, „Państwo i Prawo” 1996, nr 8-9, s. 70.

[11] B. Adamiak, Glosa do uchwały SN z dnia 13 lutego 1996 r., III AZP 23/95, OSP 1996, nr 12, poz. 219.

[12] Ustawa z dnia 30 czerwca 2000 r. – Prawo własności przemysłowej, Dz. U. 2001, nr 49, poz. 508 ze zm.

[13] B. Adamiak, J. Borkowski, Kodeks postępowania..., op. cit., s. 876.

[14] Ustawa z dnia 15 grudnia 2000 r. o ochronie konkurencji i konsumentów, Dz. U. nr 122, poz. 1319 ze zm.

[15] Wyrok NSA z dnia 19 marca 1997 r., IV SA 1170/95, ONSA 1997, nr 4, poz. 188.

[16] Postanowienie NSA z dnia 17 kwietnia 1985 r., II SA 1952/84, ONSA 1985, nr 1, poz. 20.

[17] B. Adamiak, J. Borkowski, Kodeks postępowania administracyjnego. Komentarz, Warszawa 1996, s. 552

[18] Wyrok SN z dnia 17 czerwca 1983 r., III ARN 10/83, OSP 1985, nr 3, poz. 55.

[19] Postanowienie NSA z dnia 21 marca 1991 r., SA/Wr 168/91, ONSA 1991, nr 1, poz. 28.

[20] Ustawa z dnia 17 maja 1989 r. - Prawo geodezyjne i kartograficzne, Dz. U. Nr 30, poz. 163 ze zm.

[21] Wyrok NSA z dnia 1 czerwca 1998 r., II SA 497/98, LEX nr 41762

[22] B. Adamiak, Glosa do wyroku SN z dnia 9 czerwca 1999 r., OSP 2000, nr 11, poz. 173.

[23] Wyrok SN z dnia 9 czerwca 1999 r., III RN 15/99, OSNAP 2000, nr 10, poz. 378.

[24] Postanowienie SN z dnia 19 stycznia 1998 r., I CKN 423/97, OSNC 1998, nr 10, poz. 156.

[25] Wyrok NSA z dnia 9 czerwca 1999 r., op. cit.

[26] B. Adamiak, Glosa do wyroku SN z dnia 9 czerwca 1999 r., OSP 2000, nr 11, poz. 173.

[27] T. Ereciński, Postępowanie w sprawach o przeciwdziałanie praktykom monopolistycznym, „Państwo i Prawo” 1991, nr 1, s. 33.

Szkolenia jako motywacja i rozwój pracowników

Szkolenie pracowników każdego przedsiębiorstwa jest nigdy nie kończącym się procesem. Pracownicy XXI wieku, pracownicy każdego przedsiębiorstwa mają potrzebę poszerzania swoich umiejętności. Prawie codziennie pojawiają się nowe informacje, informacje dotyczące nowych produktów, usług czy wprowadzanych do przedsiębiorstwa technologii. W tym samym czasie kierownictwo firmy odczuwa potrzebę uzyskania informacji, którzy pracownicy firmy przystąpili do wymaganych kursów. Śledzenie danych dotyczących szkoleń i pracowników pozwala na kontrolę kosztów związanych ze szkoleniami, kontrolę zarządzania ścieżkami szkoleń pracowników.

 

Rosnąca ranga zasobów ludzkich powoduje, że w każdej organizacji na plan pierwszy wysuwa się racjonalne nimi gospodarowanie, wykorzystywanie potencjału ich wiedzy i kwalifikacji, lojalności i motywacji oraz łamanie barier, które utrudniają to wykorzystanie dla celów efektywnościowych danej organizacji.[1]

 

W 1954 r. Peter Drucker do czterech klasycznych funkcji zarządzania: planowania, organizowania, motywowania i kontrolowania dodał piątą - rozwój ludzi. Szkolenia pracowników w organizacjach w zakresie różnych umiejętności są coraz powszechniej uznawane za działalność o priorytetowym znaczeniu, mogącą stanowić podstawę sukcesu rynkowego firmy, jako wzmagającą jej skuteczność. W warunkach gospodarki rynkowej kapitał ludzki może okazać się jedynym czynnikiem, za pomocą którego firmy mogą skutecznie konkurować.[2]

 

Szkolenie niesie za sobą sygnał dla pracowników, że firma o nich dba i traktuje poważnie ich potrzebę rozwoju, co ma duży wpływ na kształtowanie motywacji pracowników. Pracownicy dostrzegają, że szkolenie tworzy im nowe możliwości w zakresie podejmowania trudniejszych zadań, co może też mieć odzwierciedlenie w płacy. W wielu organizacjach uczestnictwo w szkoleniu jest rodzajem nagrody za dobrą pracę, wyróżnieniem dostrzegalnym dla współpracowników.

 

Poszczególne uczelnie nie do końca i niezbyt dokładnie przygotowują ludzi do pełnienia różnych zawodów.  Co więcej – niektórzy z nich mijają się z tym co studiują, a tym co chcieliby bądź będą robić w przyszłej pracy.[3] Z tego też powodu szkolenia w organizacji są po prostu niezbędne. Szkolenie ułatwia szybszą adaptację w  nowo podjętej  pracy, czy nowym zadaniu. Doskonalenie umiejętności pozwala zmniejszyć liczbę błędów i ogranicza marnotrawstwo. Podwyższanie kwalifikacji pracowników sygnalizuje, że firma traktuje ich poważnie. Szkolenie ma swój udział w przekazywaniu właściwego wyobrażenia o pożądanych w firmie cechach i kwalifikacjach  ewentualnym przyszłym  pracownikom.

 

 


[1] J. Penc, Kreatywne kierowanie, Agencja Wydawniczo – Poligraficzna „Placet”, Warszawa 2000, s. 20.

[2] M. Kostera, S. Kownacki, Zarządzanie potencjałem społecznym organizacji [w:] A.K. Koźmiński, W. Piotrowski (red.), Zarządzanie. Teoria i praktyka, PWN, Warszawa 1995, s. 311.

[3] I. Lisek-Waubishet, Uniwersytet kariery, „Personel” 1997, nr 11, s. 9.

Jak przygotować i poprowadzić szkolenie

Podczas szkolenia ważne są jasność i prostota wypowiedzi prowadzącego, jego umiejętność nawiązywania kontaktu z odbiorcami. Słuchacze oczekują od szkoleniowców przede wszystkim braku dystansu i przekazu ciekawych treści.

 

            Osoba prowadząca szkolenie powinna mówić zwięźle. Można słuchaczy zainteresować, rozbawić, sprowokować, ale nie ma potrzeby ich zanudzać. Sposób przekazu powinien wzbudzić w słuchaczach zaufanie.

 

            Należy pamiętać, że każda wypowiedź słowna powinna charakteryzować się przejrzystą strukturą, właściwym doborem słów i możliwie nieskomplikowaną budową zdań. Przekaz powinien być zbudowany zgodnie z regułami gramatyki. Należy wystrzegać się zwrotów wieloznacznych i trudnych, żargonu zawodowego i wyrażeń potocznych – chyba, że w konkretnym przypadku ułatwi to wzajemne porozumienie się nadawcy i odbiorcy.

 

            Wybór stylu zależy od celu i charakteru prezentacji oraz grona słuchaczy. Tym elementom ma być podporządkowana prezentacja. Prezentującym można zalecić proste techniki służące zwiększeniu zrozumienia treści przez słuchaczy:[1]

 

·            budowanie zdań raczej w formie czynnej, nie biernej – daje im to większą siłę,

 

·            używanie zdań twierdzących – wymagają mniej czasu na zrozumienie i są łatwiej zapamiętywane,

 

·            stosowanie łączników między częściami zdania,

 

·            zadawanie pytań, a przez to zachęcanie do wspólnego działania,

 

·            akcentowanie istotnych kwestii przez powtarzanie słów/zdań, zmieniając tempo, modulację głosu,

 

·            robienie podsumowań (krótkie przeglądy głównych kwestii),

 

·            posługiwanie się ciszą – ona zmusza do myślenia i wzmacnia wypowiedź,

 

·            dbanie o zgodność wypowiedzi werbalnych z niewerbalnymi.

 

            Na efektywność szkoleń wpływ na również czas ich przeprowadzania. Warto pamiętać, że wczesny ranek (rozruch) oraz późne popołudnie (zmęczenie po dniu pracy) to czas, gdy grupę trzeba aktywizować. Poziom przyswajania wiedzy przez uczestników może być bowiem niższy od oczekiwanego przez prowadzącego. Grupa powinna znać czas i plan prezentacji. Prowadzący musi się go trzymać. W wypadku dłuższego wystąpienia zawsze warto zrobić przerwę (maks. 10 minut). Od prowadzącego oczekuje się także punktualności oraz pilnowania dyscypliny czasowej słuchaczy.

 

            Prowadzący może korzystać z rzutnika slajdów bądź z komputera. Ta druga technika wymaga wcześniejszego przećwiczenia sprzętu po to, aby sprawnie prowadzić prezentację oraz móc reagować w sytuacji, gdy nagle coś przestanie działać.

 

            Istnieje bardzo duża różnorodność technik stosowanych w szkoleniach. Są one na tyle ogólne, że można dostosowywać je do tematu, do poziomu wiedzy szkolonych, do celu szkolenia.

 

Od wyboru techniki szkoleniowej zależy skuteczność szkolenia, szybkość wprowadzania innowacji, powodzenie projektów inwestycyjnych i efektywność pracy personelu. Wśród technik szkoleniowych wyróżniamy:[2]

 

·            techniki szkolenia na stanowisku pracy, które są wykorzystywane codziennie jako część specjalnie dostosowanego programu szkoleniowego. Należą do nich demonstracje, coaching, rotacja stanowisk pracy, planowe nabywanie doświadczenia, mentoring oraz inne działania zapewniające rozwój osobisty;

 

·            techniki szkolenia poza stanowiskiem pracy, stosowane podczas formalnych kursów szkoleniowych poza miejscem pracy. Należą do nich wykłady, rozmowy dyskusje, metody odkrywcze, studium przypadku, odgrywanie ról, symulacje, ćwiczenia grupowe, budowanie zespołów, uczenie się na odległość, szkolenie zewnętrzne, warsztaty, programowanie neurolingwistyczne;

 

·            techniki szkolenia na stanowisku pracy lub poza nim. Należą do nich instrukcje, pytania i odpowiedzi, uczenia się przez działanie, zadania, projekty, czytanie pod kierunkiem, szkolenie wspomagane komputerowo, wideo i wideo interaktywne.

 

            Wykład jest narzędziem używanym do przekazania wiedzy, której szkoleni nie mają, a która nie może zostać przez nich samodzielnie zdobyta. Wykład to forma prowadzenia zajęć polegająca na ustnym przekazywaniu wiedzy w postaci jednostronnego, ciągłego wywodu.[3] Wykład jest instrumentem szczególnie skutecznym, zwłaszcza gdy chce przekazać szkolonym instruktaże, regulaminy, repertuar pewnych sposobów funkcjonowania w określonych sytuacjach. By mógł przynieść największe korzyści, powinien być zaangażować równocześnie kilka zmysłów szkolonego, stąd słowom powinno towarzyszyć użycie rzutnika i folii czy pisanie na tablicy kluczowych informacji.

 

            Trening to zespół systematycznych ćwiczeń, których celem jest nabycie, utrzymanie oraz kształtowanie umiejętności podejmowania racjonalnych decyzji, podnoszenie odporności na stres, utrwalanie wiary we własne możliwości, zwiększanie asertywności itp. Proces treningowy ma charakter dynamiczny, tzn. wymusza on na uczestnikach aktywność umysłową. Uczestniczą w nim specjaliści reżyserujący sytuacje decyzyjne w różnych zakresach (modułach). Według T. Listwana można wyróżnić następujące moduły:[4]

 

·            trening relaksacyjny obejmujący ćwiczenia zmierzające do nabycia umiejętności osiągania relaksu;

 

·            trening interpersonalny, którego celem jest lepsze zrozumienie siebie, uświadomienie sobie własnych uczuć i postaw w relacjach społecznych, co ma ułatwiać integrację wewnętrzną i rozwój kompetencji interpersonalnych, tj. zachowań stymulujących poprawę funkcjonowania jednostki w grupie;

 

·            trening decyzyjny, polegający na ćwiczeniu umiejętności podejmowania decyzji;

 

·            trening negocjacji, którego celem jest nabywanie, utrzymywanie i doskonalenie umiejętności prowadzenia negocjacji;

 

·            trening etykiety menedżera, którego celem jest opanowanie umiejętności odpowiedniego zachowanie się w różnych sytuacjach towarzyskich;

 

·            trening zdrowotny, polegający na ćwiczeniach zmierzających do utrzymania i doskonalenia sprawności fizycznej;

 

·            trening asertywności, którego celem jest pogłębianie i doskonalenie zachowań, które umożliwiają osiąganie własnych celów zgodnie z oczekiwaniami i wartościami innych ludzi;

 

·            trening twórczości, którego celem jest nabycie, utrzymanie i doskonalenie twórczego rozwiązywania problemów;

 

·            trening antystresowy, polegający na ćwiczeniach ułatwiających likwidowanie stresu i zwiększających odporność menedżera na sytuacje stresowe.

 

            Gdy treścią szkolenia jest materiał obrazujący pewien stan faktyczny, z którym szkoleni mają się zapoznać (np. przepisy firmy albo sposób wypełniania formularzy), można stosować metodę zadanej lektury, zaprogramowanej nauki lub metodę wykładów. W przypadku gdy treścią szkolenia są stosunki międzyludzkie lub grupowe podejmowanie decyzji, firmy muszą sięgnąć do metody, która umożliwia kontakt interpersonalny, np. Do metody inscenizacji (odgrywania ról) lub grupowego omawiania przypadków.[5]

 

Doradztwo jest to metoda szkolenia w miejscu pracy. Polega na tym, że osoba szkolona obserwuje i naśladuje umiejętności prezentowane przez doradcę. Doradcą jest zazwyczaj kierownik wyższego szczebla, ale nie bezpośredni przełożony. Doradca oferuje pomoc i konsultacje w wykonaniu zadań podejmowanych przez szkolonego oraz umożliwia mu wgląd w politykę i kulturę firmy.

 

Rotacja polega na systematycznym przesuwaniu pracowników z jednego stanowiska na drugie po to, by poszerzyć ich doświadczenie. Rozwija to w pracowniku elastyczność i pozwala na wzmocnienie kontaktów między pracownikami różnych działów. Mankamentem tej metody może być liczba błędów popełnianych przez pracownika na nowym stanowisku.[6]

 

Pokaz polega na prostym pokazaniu osobie szkolonej, jak wykonywać dane działanie, ona zaś sama kontynuuje wykonywanie zadania. Jest to szkolenie bezpośrednio na stanowisku pracy.

 

Udzielanie instrukcji to pokaz związany z dokładnym wyjaśnieniem mechanizmów i przyczyn działania, pokaz z dołączoną instrukcją oraz z elementem motywującym. Po wykonaniu czynności szkolony otrzymuje informację zwrotną o swojej pracy.

 

Treningi pracy zespołowej prowadzi się w przemyśle w celu umocnienia więzi w zespołach roboczych i zwiększenia skuteczności ich działania.[7] Zespół skuteczny to taki zespół, którego struktura, przywództwo oraz metody działania odpowiadają wymaganiom jakie stawiają przed nim zadania do wykonania. Istotne jest zaangażowanie członków  zespołu, skutecznie działający  zespół  dąży  do jasnego sformułowania celu.

 

Inną metodą poszerzania doświadczenia pracownika jest powiększenie zakresu pracy na danym szczeblu hierarchii organizacyjnej (w  poziomie). Poprzez zwiększenie liczby zadań wykonywanych przez pracownika wprowadza się urozmaicenie. Na przykład, praca kosztorysanta może być wzbogacona o takie zadanie, jak okresowe porządkowanie dokumentów czy praca w zespole zajmującym się projektowaniem.

 

Wreszcie szkolenia oparte na programach komputerowych są dobrym rozwiązaniem w sytuacji, gdy przedsiębiorstwo nie potrafi znaleźć odpowiednich wykładowców, gdy grupa szkoleniowa jest liczna lub rozproszona oraz gdy firma nie zatrudnia specjalistów w zakresie rozwoju zasobów ludzkich.

 

Szkolenia mogą odbywać się wewnątrz przedsiębiorstwa bądź poza przedsiębiorstwem. Kształcenie wewnątrz przedsiębiorstwa stwarza warunki pozwalające uczestnikom lepiej się poznać, wspólnie nabyć doświadczenie i wzmocnić kulturę organizacji. Umożliwia także wprowadzenie określonego projektu organizacyjnego lub rozwiązanie problemów pojawiających się w codziennej pracy. Jego koszty są niższe, a uczestniczenie w sesjach kształcenia łatwiejsze. Prosty jest także sposób oceny jego wyników. Ten rodzaj kształcenia posiada również wady. Obecność przełożonych może być dla uczestników kształcenia czynnikiem hamującym.[8] Powstaje ryzyko utrwalania pewnych nawyków i zwyczajów, podczas gdy powinny być one zmieniane. Niektórzy uczestnicy obawiają się negatywnej oceny lub krytyki, co ich zdaniem może mieć negatywne konsekwencje dla ich kariery zawodowej w przedsiębiorstwie.

 

Wielką zaletą gotowych programów jest możliwość zebrania informacji o skuteczności ich poprzednich zastosowań.[9] Kolejną korzyścią jest otwarcie się na otoczenie oraz dzielenie się doświadczeniami i ich  porównywanie. Uczestnicy nie są zbytnio kontrolowani co powoduje u nich większe odprężenie. Jest to dobre rozwiązanie w sytuacji, kiedy niewielu pracowników przedsiębiorstwa jest zainteresowanych  określonym przedmiotem kształcenia (specyficzne dziedziny, specjalistyczne techniki itp.). Kształcenia takie są jednak droższe, a przy ich zastosowaniu istnieje ryzyko niedostosowania  programów  do potrzeb przedsiębiorstwa. Kolejną wadą może być mała innowacyjność lub zbytnie nastawienie na aktualne mody. Pracownicy biorący udział sami lub w niewielkiej grupie w takim kształceniu, po powrocie mają trudności we  wprowadzeniu  u  siebie  tego,  czego  się  nauczyli.

 

 


[1] J. Porębska, Proste techniki są najlepsze, „Gazeta Prawna” 2003, nr 26, s. 9.

[2] M. Armstrong, Zarządzanie zasobami ludzkimi, Oficyna Ekonomiczna, Kraków 2000, s. 460; zob.: K. Lanz, Zatrudnianie i zarządzanie personelem, PWN, Warszawa 1998, s. 52 – 56; A. Gick, M. Tarczyńska, Motywowanie pracowników, PWE, Warszawa 1999, s. 122 – 125.

[3] B. Dunaj, Popularny słownik języka polskiego, Wyd. Wilga, Warszawa 2000, s. 103.

[4] T. Listwan, Kształtowanie kadry menedżerskiej firmy, Wyd. KADRY, Wrocław 1995, s. 64.

[5] R.W. Griffin, Podstawy zarządzania organizacjami, PWN, Warszawa 1994, s. 439.

[6] Ibidem, s. 439.

[7] Z. Lachowicz, Trening potencjału kierowniczego, Wyd. A E im. Oskara Langego, Wrocław 1995, s. 62.

[8] P. Louart, Kierowanie personelem w przedsiębiorstwie, Wyd. Poltext, Warszawa 1995, s. 156.

[9] D. Zbucki, Oferty szkoleniowe, „Personel” 1996, nr 2, s. 14.

Kancelarie

 

Kancelaria Prawna
Horoszkiewicz sp. z o.o.

Rozwody

Alimenty

Podział majątku

Władza rodzicielska

tel. 606 514 804

odszkodowanie za opóźniony lub odwołany lot

zachowek - jeśli zostałeś pominięty w spadku sprawdź co Ci się należy

regulowanie stanu prawnego nieruchomości