Molestowanie seksualne na gruncie prawa polskiego - pozew, pozew o rozwód, pozew rozwodowy, pozew o alimenty, pozew alimentacyjny, pozew o zapłatę, sprzeciw, nakaz zapłaty

Molestowanie seksualne na gruncie prawa polskiego

 Na gruncie polskiego prawa pracy podstawowe znaczenie dla odpowiedzialności za molestowanie seksualne mają art. 111, art. 112, ar. 113 oraz pkt. 4 i 10 art. 94 kodeksu pracy. Dla właściwego zaś zrozumienia pojęcia dyskryminacji, o której mowa w art. 113, należy uwzględniać w szczególności art. 1 Konwencji nr 111 MOP, art. 119 Traktatu Rzymskiego oraz art. 1 dyrektywy z 10 lutego 1975 r. o równym wynagrodzeniu kobiet i mężczyzn i art. 2 dyrektywy z 9 lutego 1976 r. w sprawie równego traktowania w dziedzinie dostępu do pracy, szkolenia, awansu oraz warunków pracy. To na podstawie tych przepisów k.p. można uznać molestowanie seksualne za bezprawne, nawet wtedy, gdy sprawca swoim zachowaniem nie wypełnia znamion żadnego zakazu karnego.[1]

W Polsce, po pierwsze, pracownik molestowany w pracy przez pracodawcę może szukać ochrony prawnej na podstawie art. 111 k.p. Po wtóre, jeżeli molestowanie jest jednocześnie dyskryminacją, wystąpi zbieg podstaw odpowiedzialności (albo art. 111 k.p., albo art. 113 k.p.). Wybór podstawy należy do osoby molestowanej.[2]

Warto wspomnieć też o przepisach prawa karnego, które mogą mieć zastosowanie w wielu przypadkach molestowania seksualnego. Gdy molestowania dopuszcza się pracodawca lub przełożony, jego zachowanie może być kwalifikowane z art. 199 k.k. przewidującego karę za doprowadzenie innej osoby do obcowania płciowego lub poddanie się innej czynności seksualnej albo do wykonania takiej czynności przy nadużyciu stosunku zależności lub wykorzystywaniu krytycznego położenia. Zastosowanie będą mogły mieć również, w zależności od formy molestowania, przepisy k.k. dotyczące zgwałcenia, naruszenia nietykalności cielesnej, zniewagi, prezentowania treści pornograficznych, doprowadzenia do uprawiania prostytucji, a także niektóre przestępstwa polegające na naruszeniu praw pracownika.

Ponieważ, zgodnie z istniejącymi definicjami molestowania, jest to zachowanie m.in. godzące w godność kobiety w tych przypadkach, gdy zachowanie sprawcy nie wyczerpuje znamion innych zakazów karnych, może on odpowiadać na podstawie art. 216 k.k.

Aby zachowanie, będące molestowaniem seksualnym, mogło być uznane za przestępstwo z art. 216 § 1 lub 2 k.k., musi być działaniem popełnionym z winy umyślnej. W szczególności mogą to być nieprzyzwoite propozycje, gesty, znaki lub miny oraz wszelkie epitety, które wyrażają lekceważenie i pogardę dla człowieczeństwa ofiary traktowanej jako obiekt seksualny. Sprawca może posługiwać się słowami wulgarnymi lub powszechnie uznanymi za obraźliwe, mogą to być jednak słowa, które dopiero w pewnej sytuacji zostaną uznane za znieważające. Zniewaga może też przybrać postać inną niż wypowiedź słowna, może zostać wyrażona pismem lub rysunkiem albo innym środkiem przekazu (film, fotografia). Niekiedy znieważenie może jednocześnie naruszać nietykalność cielesną.

Molestowanie seksualne, gdy wykracza poza gesty i słowa, dające podstawę do kwalifikowania ich jako zniewagi, może być uznane za naruszenie nietykalności cielesnej. Artykuł 217 § 1 k.k. (art. 182 § 1 k.k. z 1969 r.) daje syntetyczny opis tego czynu. Ręki spoczywającej na pośladkach lub biuście koleżanki nie da się zinterpretować jako zachowania «czysto przyjacielskiego». Należy je bowiem interpretować jako naruszenie nietykalności.[3]

Przemocą będzie każde oddziaływanie na pokrzywdzonego lub jego otoczenie, które za pomocą pewnych środków fizycznych wywiera wpływ na podjęcie decyzji woli. Chodzić tu może bądź o uzyskanie zgody, bądź o uniemożliwienie wyrażenia sprzeciwu. Przemoc niekoniecznie musi być skierowana na osobę pokrzywdzonego. Warunkiem wystarczającym dla uznania, iż. np. zgoda została wyrażona pod wpływem przymusu jest istnienie związku przyczynowego między środkami przymusu zastosowanymi przez sprawcę a uzewnętrznioną wolą pokrzywdzonego.

Zarówno stosunek zależności, jak i krytyczne położenie muszą istnieć obiektywnie, jednak możliwe są takie sytuacje, które z pozoru identyczne, w zależności od konkretnego przypadku mogą być różnie oceniane. Konieczne jest uwzględnianie indywidualnej sytuacji życiowej, szczególnie w zakresie możliwości zarobkowania.

Za wadliwą, głównie ze względu na brak dobrowolności, uznać należy zgodę osoby pozostającej w stosunku zależności od sprawcy lub w krytycznym położeniu. Należy jednak wykazać dużą ostrożność, by w sposób prawidłowy odróżniać przypadki molestowania seksualnego w miejscu pracy od wykorzystywania swojej seksualności np. dla "robienia kariery".

Trwałe nadużywanie stosunku zależności celem doprowadzenia pracownika do obcowania płciowego z klientami firmy lub partnerami handlowymi, w nadziei na zawarcie korzystnych kontraktów, powinno być kwalifikowane z art. 203 k.k.

W niektórych przypadkach, wtedy gdy zachowanie sprawcy molestowania seksualnego nie będzie polegało na prezentacji treści pornograficznych ze względu na charakter wykonanych przez niego napisów lub rysunków, będzie ono mogło być zakwalifikowane jako wykroczenie z art. 141 k.w., które polega na umieszczaniu nieprzyzwoitych ogłoszeń, napisów lub rysunków (albo używaniu słów nieprzyzwoitych) w miejscu publicznym.[4]

Spowodowanie ciężkich i długotrwałych cierpień moralnych, które wypełniają znamię znęcania się, może być wynikiem molestowania seksualnego. W szczególności zachowanie sprawcy może przybrać formę kombinacji naruszeń nietykalności cielesnej i znieważania w sposób intensywny i dotkliwy. Przestępstwa tego można się dopuścić wyłącznie z zamiarem bezpośrednim, a zachowanie sprawcy niekoniecznie musi wiązać się z pobudkami natury seksualnej. Sprawcą może kierować chęć dokuczenia czy poniżenia ofiary molestowania.

Czyny molestowania seksualnego niewątpliwie naruszają prawa pracownika wynikające ze stosunku pracy. Wprawdzie nie każdy przypadek molestowania seksualnego jest działaniem złośliwym, będzie tak jednak w większości przypadków, jeżeli zważy się, że złośliwie to znaczy m.in.: z chęcią okazania pogardy, lekceważenia, dokuczenia, wyrządzenia przykrości i doznania zadowolenia ze swego działania i jego skutków. Przypadek molestowania seksualnego może być kwalifikowany z art. 218 § 1 tylko wtedy, jeżeli jest "złośliwy" lub "uporczywy". Może być oczywiście złośliwy i uporczywy jednocześnie.[5]

Szerokie podstawy prawne umożliwiające pociągnięcie sprawcy do odpowiedzialności nie są jednoznaczne z istnieniem w prawie polskim skutecznej ochrony przed molestowaniem seksualnym w miejscu pracy. Stosunkowo niska świadomość szkodliwości tego zjawiska i wielka tolerancja społeczna, z jakim się ono spotyka, nie skłaniają do określania jasnej polityki wobec sprawców dopuszczających się takich wykroczeń wobec praw pracownika. Brak określonych procedur w zakresie składania skarg na molestowanie, brak gwarancji, iż wniesienie skargi nie odbije się niekorzystnie na statusie pracowniczym oraz małe szanse na satysfakcjonujące ukaranie sprawcy, jak również mało odstraszające kary – wszystkie te czynniki powodują, iż pomimo istnienia deklaratoryjnych przepisów trudno mówić w Polsce o zapewnieniu skutecznej ochrony przed tym zjawiskiem.[6]



[1] J. Warylewski, Molestowanie seksualne..., op. cit., s. 62.

[2] I. Boruta, Ochrona dóbr osobistych pracownika, „Praca i Zabezpieczenie Społeczne” 1998, nr 2, s. 18.

[3] J. Warylewski, Molestowanie seksualne w miejscu pracy, op. cit., s. 60.

[4] Ibidem, s. 62.

[5] J. Warylewski, Molestowanie seksualne w miejscu pracy, op. cit., s. 63.

[6] E. Zielińska, Molestowanie..., op. cit., s. 198.

Kancelarie

 

Kancelaria Prawna
Horoszkiewicz sp. z o.o.

Rozwody

Alimenty

Podział majątku

Władza rodzicielska

tel. 606 514 804

odszkodowanie za opóźniony lub odwołany lot

zachowek - jeśli zostałeś pominięty w spadku sprawdź co Ci się należy

regulowanie stanu prawnego nieruchomości